🧪 Puść to również na nas

Jak przetestować aplikację do mikroliści, zanim za nią zapłacisz

Dwanaście rzeczy do sprawdzenia w jedno popołudnie. Nie będziemy Ci mówić, co znajdziesz w konkretnej aplikacji. Wolimy, żebyś sprawdził sam, bo tylko wniosek, do którego dojdziesz samodzielnie, naprawdę się utrzyma.

Opublikowano przez zespół Grown Like A Pro.

Te porównania piszemy najpierw po angielsku, bo tam ceny i terminy produktowe pozostają najdokładniejsze. Jeśli jakaś liczba albo termin brzmi tu dziwnie, sprawdź oryginał: English

Dlaczego to Ci wręczamy

Robimy jedną z aplikacji, które być może porównujesz. Więc wszystko, co mówimy o pozostałych, powinieneś brać z rezerwą. To zwykły zdrowy rozsądek i myślelibyśmy o Tobie gorzej, gdybyś tego nie robił.

To, co możemy Ci wręczyć, to sam test. Puść go na nas. Puść go na wszystkich. Jesteśmy spokojni o to, jak nam pójdzie, a to mniej więcej jedyna wiarygodna rzecz, jaką może powiedzieć dostawca.

Jedna rzecz, przy której warto się zatrzymać, zanim zaczniesz:

Lista funkcji to dokument marketingowy. Powstaje, zanim oprogramowanie jest skończone, i nie musi mówić Ci, jak dobrze cokolwiek działa, a jedynie tyle, że gdzieś w produkcie to istnieje.

Cała gra polega więc na zamianie punktu z listy w coś, co naprawdę zrobiłeś. Każdy test poniżej jest zaprojektowany dokładnie po to.

Test 12 punktów

Część pierwsza: czy lista funkcji przetrwa zderzenie z rzeczywistością?

  1. Wybierz trzy punkty, które Cię przekonały. Zapisz je, zanim założysz konto, żeby nikt Ci ich później nie wyperswadował. Potem wykonaj każdy od początku do końca, w prawdziwym produkcie. Nie przeczytaj o nim, zrób go.
  2. Wystaw fakturę samemu sobie. Jeśli aplikacja deklaruje zarządzanie zamówieniami albo klientami, załóż fikcyjnego klienta, przyjmij zamówienie i wyślij fakturę. Sprawdź, czy z drugiej strony wychodzi prawdziwy dokument i czy jest to dokument, który bez wahania wysłałbyś mailem szefowi kuchni.
  3. Prześledź drogę pieniędzy na zewnątrz. Jeśli deklaruje księgowość albo płatności, podłącz to, QuickBooks, Stripe, cokolwiek jest reklamowane, i przepchnij przez to jedną transakcję. Integracje to najczęstsza rzecz, która bywa wypisana, ale niedokończona.
  4. Zaplanuj trasę dostaw. Wpisz pięć adresów rozrzuconych po mieście. Czy aplikacja tylko wylistuje je w kolejności wpisywania, czy naprawdę ułoży je w efektywną trasę? To bardzo różne funkcje, które opisuje się bardzo podobnymi słowami.
  5. Zeskanuj tacę. Wydrukuj etykietę, naklej ją, zeskanuj telefonem, stojąc przy regale z mokrymi rękami. Zanotuj, czy przenosi Cię do tej konkretnej tacy, czy tylko do listy.
  6. Spójrz na swoje regały. Poproś aplikację, żeby pokazała Ci, co fizycznie stoi na półce numer trzy. Część narzędzi potrafi narysować regał; część potrafi podać wyłącznie wiersze w tabeli. Jeśli uprawiasz na regałach, tę różnicę będziesz czuł każdego dnia.

Część druga: czy Ci pomaga, czy tylko pamięta?

  1. Zrób test szóstej rano. Sfotografuj tacę z czymś niejednoznacznym, puchem, który może być pleśnią, a może być włośnikami korzeniowymi. Teraz spróbuj skłonić aplikację, żeby powiedziała Ci, co to jest. To jest ten moment, za który naprawdę płacisz.
  2. Zadaj jej prawdziwe pytanie. Coś w rodzaju „dlaczego mój słonecznik jest w tym tygodniu wyciągnięty, skoro w zeszłym nie był”. Policz, ile czasu zajmuje uzyskanie konkretnej odpowiedzi i czy odpowiedź przyszła z aplikacji, czy z tego, że sam doczytałeś.
  3. Przejdź pełny dzień podlewania i policz mililitry. Nie demo, prawdziwy. Otwórz aplikację o 7 rano i o 19 i patrz, co dokładnie mówi przypomnienie. Jest ogromna różnica między aplikacją, która mówi Ci, że pora podlać, a taką, która mówi Ci, ile ta uprawa chce, na tym etapie, w tacy tej wielkości. Pierwsza to budzik; taki możesz sobie ustawić za darmo. Druga to ta rzecz, która powstrzymuje Cię przed zatopieniem słonecznika trzeciego dnia. Sprawdź, za którą właśnie zapłaciłeś.
  4. Sprawdź pomieszczenie. Spróbuj się dowiedzieć, jaka naprawdę była temperatura i wilgotność w Twoim pomieszczeniu uprawowym zeszłej nocy i które tace w tym stały.

Część trzecia: co się dzieje, kiedy potrzebujesz człowieka

  1. Wyślij wiadomość do wsparcia pierwszego dnia i zobacz, co wróci. Zapytaj o coś konkretnego, co wymaga prawdziwej odpowiedzi. Uczciwie mówiąc, większość uznanych nazw w tej branży odpowiada na maile porządnie i całkiem szybko. To standard i powinieneś go oczekiwać od wszystkich, łącznie z nami. To, co naprawdę sprawdzasz, to jakość odpowiedzi: czy odpisał człowiek, który sam uprawia, czy dostałeś link do artykułu, który już czytałeś?
  2. A teraz spróbuj o 23 w niedzielę. To ten test, który naprawdę oddziela narzędzia, i nie ma on nic wspólnego z tym, jak dobra jest czyjaś obsługa mailowa. O 23 nikt nie ma otwartej skrzynki, więc pytanie brzmi, czy wewnątrz produktu jest cokolwiek, co odpowie Ci dokładnie w tym momencie, w którym Twoja taca zaczyna szwankować, czy odpowiedź musi poczekać do godzin pracy.
Oceń uczciwie. Dwanaście testów. Policz, ile przeszło. Potem postaw obok tej liczby miesięczną cenę i zadaj sobie pytanie, czy zapłaciłbyś tyle za samą tę część, która przeszła.

Czego spodziewalibyśmy się po naszej

Uczciwie jest uczciwie, więc oto, co naszym zdaniem dzieje się, kiedy wycelujesz tę listę w Grown Like A Pro, żebyś mógł nas z tego rozliczyć:

A gdzie spodziewamy się przegrać: jeśli chcesz największej możliwej surowej biblioteki upraw, jeśli chcesz statystyk zbiorów i eksportu danych już w najtańszym płatnym planie albo jeśli kupujesz wyłącznie pojemność tacową za dolara, gdzieś między mniej więcej 100 a 1000 tac, inne narzędzia nas pobiją. Zapisaliśmy to na stronie porównania, zamiast to ukrywać, razem z datami przy cenach.

Jedyna rada na tej stronie

Nigdy nie płać za oprogramowanie uprawowe, przez które nie przepuściłeś prawdziwej uprawy. Każda poważna opcja ma darmowy plan albo okres próbny, nasz to darmowy plan na 8 tac, który nigdy nie wygasa i nigdy nie pyta o kartę.

Dwanaście testów, jedno popołudnie. To najtańsze due diligence w tej branży i oszczędzi Ci roku płacenia za coś, czego nigdy nie otwierasz.

Częste pytania

Skąd mam wiedzieć, czy aplikacja do mikroliści naprawdę robi to, co reklamuje?

Wykonaj reklamowane zadanie od początku do końca wewnątrz produktu, zanim zapłacisz. Listy funkcji opisują to, co gdzieś w oprogramowaniu istnieje, a nie to, jak bardzo jest skończone. Integracje (księgowość, płatności) oraz optymalizacja tras to dwa obszary najczęściej wypisywane, zanim zostaną dokończone, więc testuj je jako pierwsze.

Co sprawdzić przed zapłaceniem za oprogramowanie uprawowe?

Sprawdź, czy trzy funkcje, które Cię przekonały, naprawdę działają od początku do końca, oceń jakość prawdziwej odpowiedzi wsparcia pierwszego dnia i potwierdź, że aplikacja pomaga Ci w trakcie problemu, a nie tylko zapisuje go po fakcie. Sfotografuj niejednoznaczną tacę i zobacz, czy aplikacja potrafi powiedzieć, co jest z nią nie tak.

Jak wypróbować Grown Like A Pro bez zobowiązań?

Jest bezterminowo darmowy plan obejmujący 8 aktywnych tac. Bez karty kredytowej, bez wygaśnięcia, i nie jest to okres próbny, który się kończy. Cały ten test 12 punktów możesz na nim przeprowadzić, nie płacąc nic. Jeśli chcesz planów płatnych, plany roczne zaczynają się od pierwszej opłaty $1; plany miesięczne są rozliczane w pełnej cenie od pierwszego dnia, bez okresu próbnego.

Jak szybkie jest wsparcie Grown Like A Pro?

Glappy, wbudowany asystent AI, odpowiada na pytania uprawowe natychmiast, całą dobę, wewnątrz aplikacji. To większość pytań załatwiona bez czekania na kogokolwiek. Wsparcie ludzkie to mail w planie Solo oraz priorytet w Grower i Pro.

Porównuj dalej

Zacznij test na darmowym planie.

Osiem tac, bez karty. Przepuść wszystkie dwanaście i zostaw tę aplikację, która wygra. Lubimy nasze szanse.

Wypróbuj Grown Like A Pro za darmo
Przeczytaj to porównanie w innym języku: العربية Español Français Italiano 日本語 한국어 Nederlands Português Русский Türkçe 中文 Hausa Yorùbá Kiswahili English